Opublikowany w Obozowisko, Wpisy tematyczne

Namiot stożkowy z plandek

Namioty typu stożkowego były i gdzieniegdzie dalej są stosowane przez nomadyczne społeczności klimatu umiarkowanego i zimnego. Indianie Ameryki Północnej mieli Tipi,  Syberyjczycy  Czumy,  Samowie Lavvu . Nawet Innuici znani ze swoich igloo latem korzystali z  konstrukcji w formie zbliżonej do stożka. Przez wieki a nawet i tysiące lat taka konstrukcja przetrwała w nie zmienionej formie nie z powodu jej piękna ale funkcjonalności i prostoty. Jednak tradycyjne namioty raczej nie były przeznaczone do przenoszenia w plecaku, co jest dużą niegodnością patrząc z perspektywy współczesnego człowieka który interesuje się survivalem, bushcraftem czy  jaką tam sobie nazwę wymyślimy chcąc określić nasze wypady na łono przyrody.  Rozwiązanie przyszło do mnie na jednej z ostatnich mikro wypraw. Mianowicie pewien znajomy Dźwiedź ( 😉 ) pokazał mi jak można poradzić sobie z problemem pakowności, wykorzystując plandeki okryciowe. Było nas troje. Każdy wziął ze sobą jedną plandekę 2×3 m.  Zaczęliśmy od wyznaczenia miejsca na małe ognisko o średnicy jakiś 40 cm ( długość od łokcia do końca wyprostowanych palców dłoni). Tak niewielkie ognisko w zupełności  wystarczyło do ogrzania wnętrza przy temperaturze około zera stopni Celsjusza.  Pół kroku od ogniska po okręgu wyznaczyliśmy miejsca naszych posłań. Wyłożyliśmy je sosnowymi gałązkami. Średnica całości wyniosła około 3 metrów. Teraz przyszedł czas na szkielet. Powstał on z tyczek długości 2,5-3 m. Najpierw zostały związane 3 z nich i rozstawione. Dalej dokładaliśmy kolejne tyczki( nie muszą być specjalnie grube)  razem wyszło około dwunastu.  Teraz przyszedł czas na okrycie szkieletu, plandeki zostały przymocowane lekko pod kątek aby powstało wejście w formie trójkąta.  Które to można by zasłonić plecakami. Plandeki nie mogą być zbyt szczelnie przyszpilone do ziemi, trzeba zostawić trochę miejsca aby mógł powstać odpowiedni ciąg powietrza dzięki któremu dym będzie szedł prosto w górę  a nie wypełniał cały namiot uniemożliwiając przebywanie w nim. Można to też osiągnąć przez niezbyt dokładne zasłonięcie wejścia, bądź wykopanie kanału od zewnątrz do ogniska.  Miejsca  w naszym „czumie” było wystarczająco na nas troje oraz opał na wieczór i noc. 1 tipi2 tipi3 tipi4 tipi5 tipi

 

Reklamy

Jedna myśl na temat “Namiot stożkowy z plandek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s